Cesarska Europa


Idź do treści

Afera Filipa Eulenburga

Hrabia Filip Eulenburg był przyjacielem cesarza Wilhelma II. I tak naprawdę, to chyba jedynym człowiekiem, który miał na niego wpływ. Poznali się na polowaniu w Parkwicach w roku 1886. O bytności Eulenburga na polowaniach cesarskich pisze we wspomnieniach Julian Fałat.
Grono przyjaciół spotykało się również w dobrach Eulenburga, pałacu Leibenberg, leżącym na północ od Berlina. Było to tzw. Leibenberg Kreis (Koło Liebenberg), w skład którego wchodzili oprócz
Filipa Eulenburga również Richard zu Dohna-Schlobitten, Georg von Hülsen-Haeseler, Kuno Graf von Moltke, Emil Graf von Schlitz, Axel Freiherr Varnbüler. Trudno zaprzeczyć, że kontakty przyjaciół z koła nie miały wpływu na decyzje polityczne cesarza. Oczywiście nie podobało się to wielu odrzuconym arystokratom i skorzystano z okazji, aby tę dworską kamarylę rozgonić. Doskonałą powodem był proces sądowy redaktora Hardena z grafem von Moltke, który rozpoczął się w roku 1907. Dostarczył mnóstwo sensacyjnych informacji, udowodnił kontakty homoseksualne Filipa Eulenburga, traktowane jako przestępstwo z art. 175 niemieckiego kodeksu karnego. Była to tzw. nienaturalna rozpusta. Rozpusta naturalna była dozwolona i nikt z tego nie robił żadnych problemów. Eulenburga oskarżono również o krzywoprzysięstwo. Postępowanie zostało zamknięte w roku 1909 z powodu oświadczenia lekarzy, że stan jego zdrowia uniemożliwia dalsze prowadzenie procesu. Jednak skompromitowany arystokrata musiał wycofać się z życia dworskiego i politycznego. Osiadł na stałe w swoim pałacu Liebenburg.
Sprawa Eulenburga i Koła Liebenberg była najgłośniejszą aferą epoki wilhelmińskiej i spowodowała duże przetasowania na dworze cesarskim.

Gazeta Olsztyńska z wielką satysfakcją podaje informacje o postępowaniu procesowym posiłkując się informacja z prasy niemieckiej.
Nr 42 (sobota, 25 maj 1895). W towarzystwie cesarza niemieckiego, bawiącego obecnie na polowaniu pod Kiszporkiem, znajduje się hr. Filip Eulenburg, ambasador niemiecki z Wiednia. Jest to poeta i muzyk, a wielu obawia się, że na monarchę wielki wpływ wywiera, jak kiedyś poeta i muzyk Wagner na króla bawarskiego.
Nr 35 (środa, 29 kwiecień 1896). Krążą pewne wieści, że kanclerz Hohenhole zamierza z posady ustąpić. Jako jego następcę wymieniają ambasadora niemieckiego w Wiedniu, hr. Eulenburga, który uchodzi także za niezłego poetę, gdyż tekst do kompozycji Sang an Aegir jest utworem jego pióra.
Nr 25 (sobota, 27 marzec 1897).(...) Z okoliczności odsłonięcia pomnika, odznaczył cesarz rozmaitych artystów. Między innemi otrzymał profesor Begas, twórca posągu, krzyż wielkiego komtura domu Hohenzollernów. Posypały się także liczne ordery na dostojników cywilnych i wojskowych. Marszałek dworu hr. Eulenburg odznaczony został orderem czarnego orła, minister stanu dr. Boetticher orderem Wilhelma.
Nr 3 (sobota, 6 stycznia 1900).Król pruski nadał z nowym rokiem naczelnemu prezesowi Śląska księciu Hatzfeldowi tytuł wojewody (Herzog), a ambasadorowi we Wiedniu hr. Filipowi Eulenbergowi, hr. Dohna z Szlobit w Prusach Wschodnich (...) tytyuł książęcy i godność jaśnie oświeconych (durchlaucht).
Nr 81(czwartek, 12 lipca 1900). Cesarz Wilhelm powołał do Kilonii ministra spraw zagranicznych hr. Buelowa. W sobotę od południa do wieczora pracował cesarz z zastępcą sekretarza stanu ks. Eulenburgiem. (…)
Nr 117 (czwartek, 3 październik 1907). Dnia 23 października odbędzie się termin w procesie gubernatora Berlina hr. Kuno Moltke'go, wytoczony o obrazę Maksymilianowi Harden. Zanosi się na bardzo ciekawe rozprawy.
Nr 124 (sobota 19 październik 1907). Z Berlina donoszą, że w skutek wykrycia nowych skandalów na tle nadużyć seksualnych w najbliższym otoczeniu następcy tronu, cesarz Wilhelm nakazał przedłożyć sobie bardzo szczegółowy raport i usunąć wszystkie te osoby z otoczenia następcy tronu, które są do owych skandalów wmieszane.
Nr 128 (wtorek, 29 październik 1907). Proces Moltkego przeciwko Hardenowi. Przed sądem okręgowym w Berlinie rozpoczął się w czwartek wśród niebywale licznego udziału słuchaczów sensacyjny proces byłego komendanta Berlina i adjutanta cesarskiego hr. Molskiego przeciwko wydawcy Zukuft Hardenowi o obrazę. Jak wiadomo zarzucał Harden Moltkemu zboczenia płciowe, podlegające pod paragraf 175 kodeksu karnego. Moltkego broni radca sprawiedliwości Gordon. (…) Nie przybył wezwany również ks. Philip Eulenburg, którego z powodu choroby przesłuchano w mieszkaniu prywatnym. (…) Harden oświadcza, że inkryminowany artykuł w celach politycznych, a osobę skarżącego wymienił tylko mimochodem. Nie zarzucał mu wprost zboczeń płciowych, lecz twierdził jedynie, że hr. Moltke ma skłonności do niemoralnych upodobań płciowych.
Nr 129 (czwartek, 31 październik 1907). Skandaliczny proces Moltke'go przeciwko literatowi Harden'owi. (…) Gazety włoskie, angielskie i francuskie, mające swych sprawozdawców w Berlinie, rozpisują się o nim szeroko i czynią uwagi o demoralizacji panującej w Berlinie. Z telegramu berlińskiego dowiadujemy się, że przebieg procesu w dniu 24 b.m. wykazał, że w rzeczywistości działy się rzeczy tak gorszące, że bardzo ponure rzucają światło na osoby zajmujące wysokie stanowisko. Bardzo obciążające były zeznania jednorocznego ochotnika gwardyi. Zawezwano też na świadka znanego byłego ambasadora niemieckiego we Wiedniu Filipa księcia Eulenburga. Przywódca ten znanej także politycznej kliki w Berlinie nie stawił się na termin, gdyż jest chory, co przed sądem poświadczył jego lekarz.(…)Wedle telegramu nadeszłego we wtorek przed południem został Harden od winy uwolniony. Koszta nałożono hrabiemu Moltkemu.
Nr 130 (sobota, 2 listopad 1907). (…) cesarz wydał rozkaz gabinetowy do wszystkich komenderujących jenerałów, w którym w ostrych słowach daje przepisy, dotyczące zachowania się pułkowników i w ogóle oficerów, zajmujących odpowiedzialne stanowiska. (…) Zagranica ogromnie się interesuje brudami, które wyszły na jaw w procesie Hardena, zwłaszcza gazety angielskie podnoszą fakt, że w Niemczech istnieje kamaryla dworska, od której losy państwa zależą. Wiedeńska Montagsblatt pisze, że policja wiedeńska wiedziała o zboczeniach płciowych Eulenburga, gdy był ambasadorem w Wiedniu.
Nr 132 (czwartek, 7 listopad 1907). Prokurator wytoczył podobno proces księciu Eulenburgowi o zwierzęcą rozpustę. Jak ten człowiek nisko upadł. Był to najserdeczniejszy przyjaciel cesarza, który kanclerzy i ministrów robił - a obecnie piszą o nim, jak o przyszłym mieszkańcu cuchthauzu.
Nr 134 (wtorek, 12 listopada 1907). Sensacyjny proces hr. Moltkego przeciwko Hardenowi rozpocząć się ma teraz przed izbą karną - w końcu listopada lub na początku grudnia w Berlinie. Według berlińskiej Information wytoczyła prokuratorya skargę przeciw Hardenowi na wyraźny rozkaz cesarza . Wszyscy świadkowie, którzy nie byli przesłuchiwani, mają być zmuszeni do zeznań.
Nr 153 (czwartek, 26 grudzień 1907). Proces przeciwko Hrdenowi toczył się w dniu trzecim przy zupełnym wykluczeniu publiczności. Słuchani byli książę Euleburg, hr. Moltke, dawniejsza żona Moltkego p. v. Elbe. Omawiano też obszernie stanowisko hr. Euleburga wobec osoby cesarza. Porucznik Moltke, nie będący krewnym hr. Kuno Moltke, ale jego serdecznym przyjacielem zeznał, że bywał często w towarzystwie hr. K.M., ale nie zauważył u niego żadnych zboczeń odnośnie par. 175.
Nr 4 (czwartek, 9 styczeń 1908). Harden skazany. W piątek zakończył się proces, który przez długi czas uwagę całej Europy zwracał na siebie. Nadprokurator Isnebiel starał się obmyć z wszelkich zarzutów także księcia Filipa Eulenburga. Atoli ani Harden, ani obrońca jego Bernstein przyznać tego nie chcieli , to proces ten oczyścił zupełnie księcia Euleburga. Po prawie trzygodzinnym przemówieniu Hardena, w którym tenże starał się wykazać, że działał w dobrej wierze, jako i celu i nikogo nie chciał obrazić, cofnął się na narady, które trwały 2 i trzy ćwierci godziny. Wyrok skazuje Hardena na 4 miesiące więzienia i poniesienie wszelkich kosztów. Hr. Moltke, jak się dowiaduje Berliner Tageblatte z pewnego źródła, otrzyma natychmiast po ogłoszeniu wyroku w prasie nagrodę. Podobno hr. Moltke otrzyma stanowisko w bezpośrednim otoczeniu cesarza.
Nr 5 (sobota, 11 styczeń 1908). Przeciwko wyrokowi Izby karnej założył Harden rewizyę.
Nr 50 (wtorek, 27 kwiecień 1908). Znaną jest czytelnikom naszym brudna sprawa hr. Lynara i Hohenau z przebiegu procesu, który toczył się w pierwszych dniach stycznia w Berlinie. W tym procesie przesłuchano jako świadka księcia Filipa Eulenburga, który pod przysięgą zeznał, że nigdy nie dopuścił się brudnych rzeczy. Dość liczne głosy odzywały się w prasie, że zeznania ks. Eulenburga mijają się z prawdą co się też wykazało w procesie, który toczył się w tych dniach w Monachium. Na podstawie zeznań dwóch świadków, utrzymywał ks. Eulenburg, wieki nieprzyjaciel Polaków, stosunek przeciwny naturze, jako rozpustnik najgorszego gatunku.
Nr 51 (czwartek, 30 kwietnia 1908). Hrabia Eulenburg oskarżony o krzywoprzysięstwo. Z dobrze poinformowanego źródła donoszą, że na tle monachijskiego procesu Hardena wytoczyła berlińska prokuraturya natychmiast po złożeniu obciążającego oświadczenia świadka Ernsta dochodzenie sądowe o krzywoprzysięstwo przeciw księciu Eulenburgowi. Wdrożone śledztwo przeprowadzone będzie z największym pośpiechem bez względu na stan i stanowisko interesowanej osoby księcia Eulenburga. Wynik tych badań nie jest jeszcze dziś przewidziany, gdyż przesłuchany musi być wpierw obwiniony k. Eulenburg. Zarazem wdrożyła prokuratorya berlińska po zeznaniu zaprzysiężonego świadka Ernsta śledztwo o ewentualne zboczenia ks. Eulenburga w tych miejscowościach, w których dłuższy czas przebywał.
Nr 52 (sobota, 2 maj 1908). Nowy proces Hardena. Dalszy ciąg procesu Hardena rozegra się wkrótce w Berlinie oprócz nowych procesów spowodowanych zeznaniami świadków Ernst i Riedla w procesie monachijskim.
Nr 54 (czwartek, 7 maj 1908). W sprawie ks. Eulenburga wychodzą na jaw coraz brudniejsze sprawki. Świadek Ernst, z którym Eulenburg, jak wiadomo, uprawiał rozpustę, podał trzech dalszych świadków, któremi tenże się posługiwał. (...) Księciu Eulenburgowi wytoczono proces o krzywoprzysięstwo, a w piątek zajechała do niego niespodziewanie komisya sądowa z Berlina, która obłożyła aresztem wszystkie jego papiery. Spodziewają się skandalicznego procesu.
Nr 56 (wtorek, 12 maj 1908). O ks. Eulenburgu piszą, że pierwszy prokurator w Berlinie otrzymał od świadka Ernsta list, pisany do niego zeszłej zimy przez ks. Eulenburga, który podobno księcia tak obciąża, że prokurator wydał rozkaz natychmiastowego przyaresztowania go pod zarzutem krzywoprzysięstwa. Jedynie świadectwo lekarskie, potwierdzające cierpienia cielesne Eulenburga, uchroniło go na razie od tego. Bardzo obciążające zeznania poczynił pomiędzy innemi stolarz Borchert, który pracował swego czasu w Leibenbergu i był pono świadkiem rozmaitych sprośności, które się tam działy. (…)

Nr 57 (czwartek, 14 maj 1908). Księcia Filipa Euleburga przyaresztowano. Na razie odstawiono go do lazaretu dla więźniów, którzy znajdują się w śledztwie. Świadkowie Riedla i Ernsta stawiono mu przed oczy. Obydwaj go poznali i obstawali przy swem twierdzeniu, że to ten sam Eulenburg, który uprawiał z nimi rozpustę. Eulenburg wypiera się wszystkiego. Nic mu to jednakowoż nie pomoże tem mniej, że zgłaszają się coraz to inni świadkowie, którzy Eulenburga obciążają.
Nr 59 (wtorek, 19 maj 1908). Książę Eulenburg udaje chorego na umyśle. Tak czynią zwykle wielcy panowie, którzy wiedzą, że wichłactwa od zguby ich nie ocalą. Wobec sędziego śledczego zaniemówił ks. Euleburg nagle i zeznaje, że sobie nic nie przypomina. To jest oczywiście udawanie, czynione w tym celu, ażeby dostać się pod obserwacyę lekarza, któryby ks. Euleburga uznał za niespełna rozumu. W mieszkaniu świadka Ernsta urządzono rewizyę sądową i znaleziono pełno listów, pisanych ręką ks. Eulenburga. Obydwoje tykali się nawzajem, to znaczy że byli ze sobą na ty a ty!
Nr 63 (czwartek, 28 maj 1908). Sąd rzeszy w Lipsku zniósł wyrok sądu krajowego w Berlinie w sprawie hr. Moltke przeciw redaktorowi Zukunfte, Hardenowi, wobec czego sprawa powraca do instancji poprzedniej. Jak wiadomo, w procesie tym sąd berliński wydał wyrok skazujący Hardena. Obecnie więc, gdy wyrok ten zniesiono, należy spodziewać się nowych odkryć sensacyjnych. Harden bowiem zapowiedział z góry, iż w razie wznowienia procesu nie będzie już oszczędzał przeciwnika swego.
Nr 68 (czwartek, 11 czerwiec 1908). Sprawa z Eulenburgiem przycichła na razie, a to dla tego, że odbywają się obecnie przesłuchy licznych świadków. Przesłuchano dotąd około 200 osób, z których sam Harden podał 165. Proces nastąpi przy końcu czerwca.
Nr 69 (sobota, 12 czerwiec 1908). Eulenburgowi dostarczono już akt oskarżenia. Proces nastąpi na początku lipca przed sądem przysięgłych. Widać, że w tym razie prawo postanowiło być nieubłagane. Jeśli nie zajdzie w tym czasie nic nadzwyczajnego, wówczas ten dostojnik, który był z cesarzem niejako za panie brat, dostanie się jak zwyczajny śmiertelnik do cuchthauzu, gdzie może sobie przypomnieć chrześcijańską maksymę: tak mija chwała świata.
Nr 74 (czwartek, 25 czerwiec 1908). Proces księcia Eulenburga rozpocznie się dnia 20 czerwca w Berlinie i to przed sądem przysięgłych. Akta zebrane w jego sprawie wynoszą 4 grube tomy. Świadków powołano tylko 20. Rozprawy toczyć się będą od samego początku z wyłączeniem publiczności i tylko 3 godziny codziennie, ponieważ ks. Eulenburg jest jeszcze ciągle chorowity. Jak wiadomo, oskarżenie zarzuca mu krzywoprzysięstwo i namowę do tej zbrodni.
Nr 77 (sobota, 4 lipiec 1908). Proces przeciwko księciu Eulenburgowi o krzywoprzysięstwo i namowę do krzywoprzysięstwa rozpoczął się w poniedziałek w Berlinie. Świadków powołano około 60, pomiędzy innemi żonę i syna Eulenurga oraz hrabiego Moltkego, znanego z procesu Hardena.
Nr 80 (sobota, 11 lipiec 1908). Ks. Eulenburg przed sądem. Najdramatyczniejszą dotychczas chwilą procesu było zeznanie rybaka Ernsta z nad jeziora Starnberskiego. (…) Rybak bawarski nie tylko powtórzył obciążające swoje zeznania lecz uzupełnił je jeszcze. Opowiedział szczegółowo jak w r. 1882 lub 1883 poznał ówczesnego hrabiego Eulenburga w Starenbergu i jako przewoźnik obwoził do często po jeziorze. Z największym wstrętem przedstawił szczegółowo zbliżenie się do niego księcia i to co odtąd pomiędzy nimi zachodziło. (…) Jak zeznaje dalej otrzymał od księcia hipotekę na 12 000 mk. dwa razy jeszcze procent za nie potem jeszcze 1000 mk., a w końcu zeszłego roku pożyczkę 2000 mk., które księciu dotychczas winien. (…)
Nr 83 (sobota, 18 lipiec 1908). Stan ks. Eulenburga nie polepszył się dotychczas. Lekarze obawiają się wyniku fatalnego choroby, wobec czego posiedzenie sądowe wczoraj nie odbyło się.
Nr 85 (czwartek, 23 lipiec 1908). Proces księcia Eulenburga obwinionego o krzywoprzysięstwo, toczący się już od ponad dwóch tygodni, został w piątek na czas nieograniczony odroczony, z powodu choroby oskarżonego.
Nr 100 (czwartek, 27 sierpień 1908). Na rozporządzenie prokuratoryi zbadali lekarze ponownie stan zdrowia Eulenburga i stwierdzili, że dotychczas nie nastąpiło żadne polepszenie. Widoki na rozpoczęcie niebawem przesłuchów sądowych wykazują się coraz mniejszymi.
Nr 112 (24 wrzesień 1908). Ks. Eulenburg stawił do władzy wniosek, aby mu pozwolono zamieszkać pod dozorem policyjnym w jego dobrach w Liebenberg. Motywem tej prośby jest, że w pomieszczeniach w szpitalu jest dla księcia szkodliwem.
Nr 114 (wtorek 29 września 1908). Księcia Eulenburga (…) wypuszczono na wolność ze względu na jego zdrowie. Sprawa jego, która wiele krwi napsuła i bardzo Niemcom zaszkodziła, wcale nie doczeka się wyjaśnienia. Eulenburg został już przewieziony z lazaretu więziennego do swego zamku Liebenberg.
Nr 121 (czwartek, 15 październik 1908). Sprawa Eulenburga, a co najmniej grzechy eulenbugowskie będą rozmazywane przed sądem. Oto 23 listopada toczyć się będzie ponowny proces przeciwko głośnemu redaktorowi Hrdenowi, pogromcy Eulenburga, o obrazę hr. Moltkego, któremu zarzuca się te same grzechy, co Eulenburgowi. (…) Pono się powidło Hardenowi uzyskać materiał, obciążający Moltkego.
Nr 68 (sobota, 12 czerwiec 1909). Z powodu wyjazdu księcia Eulenburga do austryackich wód Gastein zajęła się znów jego sprawą prokuratoya berlińska i zażądała nowej opinii o jego stanie zdrowia u wyższego kolegium lekarskiego. Wynik jego badań jest pono taki, że stan jego zdrowia tak dalece się poprawił, że może znowu stanąć przed sądem.
Nr 69 (wtorek, 15 czerwiec 1909). Ks. Eulenburg wrócił niedobrowolnie do Berlina. Na skutek rozporządzenia prokuratoryi berlińskiej jest ks. Eulenburg zmuszony przerwać kurację w Gasteinie i udać się do Berlina.
Nr 80 (sobota, 10 lipiec 1909). Przeciwko księciu Eulenburgowi miał się toczyć proces o sodomską rozpustę. (…) Najnowsze telegramy donoszą, że książę Eulenburg w sobotę i niedzielę doznał nagle gwałtownego kurczu sercowego i napadów omdlenia i musiał się do łóżka położyć. Powołano do chorego dwóch lekarzy, którzy oświadczyli, iż jest nieprawdopodobieństwem, ażeby chory mógł brać udział w procesie, który mu wytoczono.” (Mikrofilm ze Zbiorów Specjalnych Ośrodka Badań Naukowych im. Wojciecha Kętrzyńskiego w Olsztynie, sygnatura OMF 377)

Paragraf 175

Na zakończenie warto na chwilę zatrzymać się nad treścią i "rozwojem" interpretacyjnym paragrafu 175 niemieckiego kodeksu karnego dotyczącego "nienaturalnej rozpusty". Stał się on podstawą rozpętania afery Eulenburga, jak również prześladowań i eksterminacji niemieckich homoseksualistów w III Rzeszy.
W 1871 roku wraz z ustanowieniem Cesarstwa Niemieckiego, na jego terytorium zaczął obowiązywać kodeks karny regulujący paragrafem 175 stosunki seksualne między mężczyznami wymieniając je obok zoofilii: „Przeciwny naturze nierząd, do którego dochodzi pomiędzy osobami płci męskiej albo między człowiekiem i zwierzęciem, jest karany więzieniem, z możliwością utraty praw obywatelskich.”
Czyn ten zagrożony był karą do 2 lat więzienia. Kodeks nie zajmował się stosunkami pomiędzy kobietami. Paragraf 175 był również w mocy na ziemiach polskich dawnego zaboru pruskiego do roku 1932.
Po roku 1945 więźniowie skazani w Niemczech na podstawie paragrafu 175 nie zostali zwolnieni. Alianci oraz Związek Radziecki potraktowali ich jak zwykłych kryminalistów. Odbywali oni resztę zasądzonych kar. Nie otrzymali oni do dzisiaj odszkodowania za pobyt w obozie zagłady - w 1956 roku komisja ds. rekompensat dla byłych więźniów hitlerowskich obozów zagłady wykluczyła z zadośćuczynienia ofiary uwięzione z paragrafu 175.
Niemiecka Republika Demokratyczna zniosła całkowicie paragraf 175 w 1967 roku Republika Federalna Niemiec złagodziła hitlerowskie prawo z 1 września 1935 roku w nowelizacji kodeksu karnego w 1969 roku, określając karalną granicę stosunków homoseksualnych na 21 lat. W 1973 roku zmieniono ją na 18 lat, a w 1990 roku pozostałości paragrafu 175 zostały zniesione całkowicie.


Powrót do treści | Wróć do menu głównego